Epizod 17 – Gwiezdne Wojny

Gwiezdne Wojny

Czyli kilka słów o tym, jak zacząłem oglądać sagę, dlaczego Imperium Kontratakuje jest najlepszym epizodem i co myślę o zmianach, jakie Lucas wprowadza do oryginalnych filmów.

Może podobne:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • email
Licencja Creative Commons
K-pok jest udostępniany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seria I i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • au

    u mnie w szkole to w ogóle mówili „jedi”. jak „yeti”.

    • godai

      Bo ty z Warszawy jesteś, nie?

      • au

        to tradycja. dziadek mi opowiadał, że jak przed wojna oglądali westerny to też w ten sposób czytali imię Joe.

  • borys_ru

    Trafiłem tu z bastionu, a że komiksy też lubię to lecę pierwszego podcasta, doszedłem do 10 na razie, ale muszę wiedzieć, ze są super

    • godai

      Cóż, bardzo się cieszę, zapraszam do zostania z K-Pokiem na stałe :)

  • Greg

    Imperialni kierowcy AT-AT w Systemie Hoth szprechający po niemiecku jak naziole? xD Bezcenne xD
    Szlag by trafił dubbing.

    • godai

      W ogóle niech szlag trafi dubbing, ja jestem przeciwnikiem. Może dlatego, że tzw. „polska szkoła dubbingu” to niestety już pieśń przeszłości.

  • Dubbing wychodzi dobrze czasem w bajkach dla dzieci, ale nie zawsze.

    Absolutna prawda. To widzowie wybierają, nie dostarczyciele, co dobre.

    • godai

      Mnie źle wchodzi dubbing w aktorskich. W animacjach nie mam z tym problemu. Po prostu Samuel L. Jackson mówiący odmianą mazowiecką budzi we mnie jakieś dziwne sprzeciwy.

      No a to, że dzieło nie należy do twórcy gdy je już wypuści z rąk, to inna sprawa. Pomijam fakt, że Lucas trochę sprawia wrażenie robienia skoku na kasę – chociażby wydając oryginalną trylogię w pierwotnej wersji. Czekam na SW box taki, jak od Blade Runnera – kinówka, przemontowana kinówka, trzy wersje reżyserskie…

      :D

  • Kumpel od dawna przy każdej okazji polecał mi B180, ale coś się nie mogłem zabrać. Od jakiegoś czasu zaczął polecać także K-POK i wreszcie się wziąłem za oba podcasty. Ogólnie świetna robota, dobra długość, bardzo dobry głos, bardzo ciekawe spostrzeżenia itd. W wielu momentach się dobrze rozumiemy, bo choć raczej jestem trochę młodszy to swoje lata mam na karku. Na ten odcinek czekałem bardzo, gdyż fanatykiem sagi jestem wielkim. I co zabawne przez pierwsze kilka minut to jakbym słuchał samego siebie: „Powrót Jedi” w kinie, „Gwiezdne wojny” w tv z lektorem (choć ja od tego zacząłem), a najlepsze „Imperium” już trochę później z video z niemickim dubbingiem. Kocham te czasy i bardzo dobrze je wspominam, ale to tyle co nas łączy. Ja jak dotąd idę za tym co wytycza Lucas i przekładam nowe wersje ponad te pierwsze, od których zacząłem swoją przygodę. Dobra są sceny niepotrzebne i są sceny głupie (choć do większości już przywykłem) i faktycznie wolałbym by takich zmian nie wprowadzano, ale autentycznie wolę przełknąć Greedo strzelającego przed Hanem i nowego ducha Anakina, a obejrzeć film w ładnej odnowionej wersji. Oczywiście jeśli film jest dobry to on się nie zestarzeje i „Gwiezdne wojny” są filmem genialnym skoro przetrwały tyle czasu, ale mi obecnie większą przyjemność sprawia oglądanie odnowionych wersji. Inna sprawa, że wersji oryginalnych nie widziałem już… cholera nawet nie pamiętam ile to już lat minęło.

    • godai

      Kwestia, widzisz, jest dla mnie prosta. Ja doceniam odświeżone materiały i od nowa przygotowany obraz. Ale ja bym chciał, aby na tym się skończyło. Mam obie wersje na półce i tę nową ogląda się przyjemnie. Ale tę starą ogląda się dobrze ;)

      Po prostu uważam, że nie należało nic robić prócz korekcji obrazu.

  • Ja też Gwiezdne Wojny bardzo lubię :) Akurat zaczynałem od nowej trylogii, myśląc, że ona jest jakaś wspaniała, a tu przyszła stara i mnie zachwyciła. Chociaż i tak oglądałem nowsze wersje, bo na koncu powrotu Jedi był nowy Anakin.

    Nowa trylogia? Gut! W 3D? Gut! Już czekam!

    Ogólnie to jak zwykle fajny odcinek ;)

    • godai

      3D jak najbardziej. Chociaż ja czekam na oryginalną – a to będzie kilka ładnych lat. Ale nic to, ja jeszcze się nigdzie nie wybieram, a, jak mówiłem, dzieciaki będę mógł zabrać. Młody jeszcze nic nie ogarnia, ale starsza już w zasadzie zalicza się w poczet fanów.

  • TP

    Dlaczego jesteś taki agresywny… Usłyszałeś jakieś plotki, zrozumiałeś jak chciałeś i buntujesz się jak gimnazjalista… Gdyby GL chciał uśmiercić Oryginalne GW to nie wydałby ich kilka lat temu na dvd, prawda? Ehh…

    • godai

      Agresywny? Heh.

      Nie wiem, co nazywasz plotkami (muszę przesłuchać własny podcast), ale dla mnie wydanie DVD było uśmierceniem oryginalnej sagi.

      No i nie mogę buntować się jak gimnazjalista – za moich czasów nie było jeszcze gimnazjów ;)

      • TP

        Przeklinasz bardzo… Nie rozumiem co takiego zmieniła edycja DVD, że nazywasz ją uśmierceniem sagi… Szczególnie, że Twój ulubiony Hayden ;) w Powrocie jest jednak uzasadniony, przynajmniej moim zdaniem…

  • fi

    SW to historia mojego zycia. Chyba najwazniejszy film (no w sumie 6).
    Ale wiékszosc twoich spostrzezen, oraz historii jest bardzo podobna do mojej – pewnie z racji wieku i czasów jakiś wspólnie zylismy.

    Ja moje Star Warsy teraz kultywuje w mojej drugiej pasji, czyli SW Lego minifigs… tez niezła historia…

    Dzięki za odcinki, sa swietne i są takie moje…

    fi

    • godai

      A, no widzisz, czyli to kwestia pokoleniowa jest.

      A co do Minifigs, macałem, podchodziłem, ale ja potrzebuję 5-6 figurek jedynie, nie bawi mnie kolekcjonowanie, więc idea boostera, w którym mam 7 x niewiadomoco jakoś mnie nie urzekła. Chociaż same figurki fajne.

      Ale ja i tak nie mam kasy. Komiksy muszę kupować.

  • Pingback: 98. Kolejny rok, kolejny projekt | GNIAZDO ŚWIATÓW - Worlds Nest - Гнездй миров - Nest der Welten - Nid des mondes - Jerarquía de mundos()