Odcinek 26 – Co mówiłem, durniu?

Czyli nieco oszukańczy odcinek, który miał być o moim komiksie internetowym, a jest radosnym pieprzeniem, które ma wypełnić cotygodniowy rozkład jazdy.

Może podobne:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • email
Licencja Creative Commons
K-pok jest udostępniany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seria I i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Fajny odcinek :D
    Co nie umiesz rysować? Co nie umiesz rysować? Ten twój komiks i jest fajny i fajnie wygląda. A jakbyś połączył swe siły z Aau… Miód by byął :D

    • godai

      No nie umiem, proces powstawania grafy dokładnie przedstawiłem :D

      Komiks z au, tak jak mówiłem, jest w fazie startowej, mamy już przygotowane wszystko, prócz wystarczającej ilości materiału. Ale można już nas ukochać na fejsie.

  • K.

    Nagrywasz w łazience? Siedząc na klozecie? :P To, jak masz urlop, to powinieneś mieć czas na nagrywanie ;>

    • godai

      Tak, siedząc na desce. Na krawędzi wanny niewygodnie.

      Urlop, wiesz, taki trochę zadaniowy, badania słuchu z małym, szczepienie itp. A do tego spędzam czas na malowaniu portretów postaci z Gwiezdnych Wojen, więc nie mam kiedy nagrywać :D

      • K.

        Przeczytałam komiks! :D E tam, nie maluj postaci, tylko komiksy rób! ;)
        Ale na desce z opuszczonymi spodniami? :P (wredna Kasia)

        • godai

          No nie, nie ze spuszczonymi, bynajmniej.

  • Siedziałem po cichu, ale w perspektywie takiego projektu to cieszę się głośno ;-)
    Z CMD zapoznałem się dzisiaj rano i przyznam, że nie mogłem się odkleić – później przesłuchałem podkastu i na pocieszenie zapowiedź tych nowości. Czekam w takim razie.
    To pisałem ja co się na komiksie nie zna i łapie sporadycznie jedynie za to co go czymś urzecze ;-)
    PS> Umarlaki śledziłem za czasów świetności na onecie ;-)

    • godai

      Nie zna, nie zna, ale Umarlaki onetowe pamięta :D

  • fi

    Regularność über alles. Święta racja.

    • godai

      Jedna z pięciu zasad.

  • Z tą regularnością nagrywania to się nie zgodzę. Lepiej nagrywać nieregularnie ciekawiej niż regularnie gnioty, bo się nie ma co do powiedzenia, ale trzeba coś nagrać bo regularność.

    Wiem, że nie korzystasz z rssów i wchodzisz na strony i odwiedzając strony podkastowe regularnie chciałbyś znajdować tam odcinek. Ale właśnie po to wymyślono rssy. Spróbuj, a się przekonasz.

    • godai

      Próbowałem, nie lubię, nie przekonałem się. Wolę wchodzić.

      Zresztą system poboru nie ma nic do rzeczy – nawet, jakbym korzystał, to lubię mieć regularnie to, co lubię. Wolę nawet odcinek słabszy (niekoniecznie faktycznie gadanie o niczym), ale jednak.

      To też nawyk z czytania komiksów internetowych. Czytam regularnie dwa – oba od lat utrzymują żelazną dyscyplinę publikacji. Te, które „są kiedy są” szybko mnie nudzą, bo tracę wątek.

      No, co kto lubi. Jeden świetny odcinek raz na kwartał (bo niektórzy tak mają), nie rekompensuje mi długich przerw.

      A ten odcinek był słaby nie tyle dlatego, że nie wiedziałem, co z nim zrobić, tylko po prostu kiepsko go przygotowałem i leciałem z głowy.