Odcinek 29 – Krew i honor

O honorowym krwi oddawaniu słów kilka.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • email
Licencja Creative Commons
K-pok jest udostępniany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seria I i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Fajny odcinek. I temat mi bliski bo od kilkunastu lat namawiam kogo się da do oddawania krwi. Ale z tą nadprodukcją to mity są. Zwykle wygłaszane przez ludzi, którzy w życiu nie oddali ani kropli, ale powtarzane tak często, że utarło się takie przekonanie. Zresztą to nie jedyny mit dotyczący krwiodawstwa. Niestety z krwiodawstwem aż tak różowo też nie zawsze jest i to, że teraz ktoś oddaje wcale nie znaczy, że będzie dla niego krew gdyby w przyszłości jej potrzebował. Ale to zabawne bo ja też nienawidzę kłucia i ogólnie odjeżdżam jak widzę czyste przecięcie żyletką czy innym ostrym narzędziem. Nie mam problemu z obiciami, zdarciami skóry itd., ale wystarczy jedno cięcie i mam miękkie kolana. Oddaję krew w miarę regularnie od kilkunastu lat i jeszcze nigdy nie widziałem jak się igła wbija w moje ciało :-) A co się tyczy oddawania „dla kogoś” to co ciekawe można to zrobić wstecz. I to kolejny plus by pójść i oddać krew, bo nie wiadomo kiedy ktoś od nas z rodziny będzie potrzebował kilku jednostek. wtedy wystarczy iść do punktu i przekazać kilka wcześniejszych „oddań”. A autokary do pobierania też uwielbiam. Często planuję tak oddania by załapać się na jakąś akcję.

    • godai

      A widzisz, a ja o nadprodukcji słyszałem właśnie od dawców. Mnie tam trudno stwierdzić, bo oddaję w sumie sporadycznie.

      A o tym, że można wstecznie przeznaczać donacje, to nie wiedziałem; ciekawe, ale mam nadzieję, że nie będę miał okazji z tego skorzystać.

      • Też o tym do zeszłego miesiąca nie wiedziałem, ale koleżanka potrzebowała, poprosiła mnie i jednocześnie uświadomiła, że tak można. Ostatecznie i tak ja coś źle zrobiłem w punkcie i chyba ode mnie krwi nie dostali, ale problemu żadnego z tym nie było.

  • Szlachetna sprawa. Dając kasę możesz coś zrobić, ale efekt jest niepewny. Oddając krew możesz uratować życie.

    Nie lubię igieł tak samo jak Ty.

    Fajny odcinek! Lubię posłuchać gdy mówisz o życiu…

  • djr

    ja oddawalem w polsce jakies 6 lat – oddalem chyba cos kolo 18 litrow;) bylem bardzo regularny w oddawaniu ;)
    swietna sprawa.
    a co do nadprodukcji krwi to wierutna bzdura. organizm potrzebuje mniej niz 3 tygodnie zeby sie „odzwyczaic” od oddawania krwi.

    • godai

      Do 18 litrów w moim tempie to mogę nigdy nie dobić. Robi wrażenie.

  • K.

    Ja niestety nie mogę oddawać krwi z powodów zdrowotnych… :( Zapewne warunki związane z krwiodawstwem zmieniały się w miarę zmieniania się ogólnie warunków w służbie zdrowia. Ciekawi mnie, jak taki długopis-strzykawka dokładnie wygląda :D Skoro były tam rzeczy dla dzieci, to pewnie nie byłeś pierwszym, który przyszedł ze swoją pociechą :) Odcinek dobry, jak zawsze :) Pozdrawiam!

  • slawko

    u nas w Krakowie jest stacja krwiodawstwa na ulicy nomen omen Rzezniczej :D

    super odcinek promujacy pozytywne wartosci

  • W technikum miałem kolegów, którzy jeździli oddawać krew.
    a) mieli usprawiedliwiony dzień wolnego
    b) dostawali czekoladę
    c) za zwrot kosztów przejazdu szli na piwo, a że krwi było mniej to i picie było ekonomiczne.

    Rozwalały mnie te ich argumenty ale jakby nie patrzeć krew na pewno się komuś przydała :)

    • godai

      Nie ma śmiacia, myśmy we wojsku też pierwszy raz poszli oddawać na hasło „dzień urlopu nagrodowego” ;)

  • W swoim życiu dopiero cztery razy oddałem krew z czego już dwa razy w tym roku. Pierwsze oddanie było chyba honorowo, a następne już dla kogoś.

    Może co przepisowe dwa miesiące chodzić oddawać krew nie będę, ale myślę że i tak zwiększę częstotliwość oddawania krwi względem obecnej :)

    • Ja tam uważam, że jak się oddaje dla konkretnej osoby to też jest to honorowe. Nie podoba mi się rozdzielanie tych dwóch czynów. Nie ważne czy oddaje się dla najbliższej czy obcej osoby to jest to kurde honorowe!

      • godai

        Myślę, że akurat dla dawców to nie ma znaczenia, bo donacja jest taka sama. A, że formalnie rozróżniane, no bywa.

  • Dobry odcinek. Może kiedyś i ja oddam (póki co nie mam możliwości ze względu na sn zdrowia).

  • enter_Q

    Godoi to Godoi, za jaki temat sie nie wezmie to i tak zrobi fajny i mily w odsluchaniu podkast.
    Pzdr. enter_Q