Odcinek 51 – Nie tylko Darth Vader

Kilka postaci robotów, cyborgów i androidów z komiksów opublikowanych także w Polsce.

Może podobne:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • email
Licencja Creative Commons
K-pok jest udostępniany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seria I i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Pingback: Nie tylko Darth Vader » Kombinat()

  • Dobry temat, bo o robotach-cyborgach-androidach można rozmawiać bez końca, przy czym na pewno wkradł się jeden błąd: Eden ma 18 tomów (brakuje mi trzech do kompletu). Przy czym nie wiem, czy akurat Eden jest dobrym przykładem do cyborgizacji. OK, pojawiają się tu i ówdzie roboty, ale trudno postawić tę pozycję obok np. wzmiankowanego przez Ciebie GITS-a.
    Nie jestem czytelnikiem pozycji amerykańskich i europejskich, a wschodnie czytuję coraz rzadziej (przy czym być może ulegnie to pewnej zmianie) ale wydaje mi się, że właśnie najbardziej obfitym rynkiem w tematy cyborgów jest ten wschodni. Może w jakiś sposób związane to jest z alienacją tamtejszych mieszkańców? Nie tu mi sądzić :)

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Faktycznie, 18, nie wiem, skąd ta pomyłka.

      Czy „Eden” jest dobrym przykładem? To zależy – tak jest kilka postaci, które można wziąć na warsztat. Maya nie jest człowiekiem – ale nie wiadomo czym. Dla Sophii cyborgizacja była kolejny krokiem – nie wiadomo, czy ku dehumanizacji, czy przeciwnie, dopiero ona przywróciła jej człowieczeństwo. Natomiast dla wielu ludzi dotkniętych przez closure virus była niczym więcej, niż protezy nóg dla współczesnych. Myślę więc, że jest to wdzięczne pole do badania.

      Co do obecności cyborgów w mandze – trudno mi oceniać na podstawie tego, co u nas wychodzi, ale jest coś w tej alienacji. Inna sprawa to fakt, że Japończycy są bardzo „elektroniczni” i dla nich świat wirtualny jest dużo bliższy niż dla nas. Dodatkowo, kurde, ci kolesie opracowali egzoszkielet już wiele lat temu. Landmate to ich (no, prawie) chleb powszedni!

      • W sumie jeśli rozważać Eden jako przykład przejścia do porządku dziennego nad wszelkiego rodzaju usprawnieniami czy ‚naprawami’, to chyba jedna z lepszych pozycji tego typu. Na szybko nie kojarzę, poza GITS-em, czegoś co mogłoby w podobny sposób zajmować się cyborgizacją.
        Dodatkowo, przypomniałem sobie, że przecież w Polsce wydano Gunnma — Battle Angel Alita, gdzie również autor bawi się robotami. Źle słuchałem, czy może nie uwzględniłeś tej pozycji?
        Trochę spoza rynku komiksów, ale wschodnia animacja dała również „Vexille”, gdzie sporo jest i o robotach, i o Japonii ;)

        • Bartek „godai” Biedrzycki

          Nie, nie wspominałem o Gumn. Czytałem jej historię w liceum, w wydaniu amerykańskim (w Polsce wtedy chyba nawet Sailor Moon jeszcze nie wychodziło) i zwyczajnie zapomniałem. Zresztą to tylko kilka zajawek – bo jest o wiele więcej postaci.

          Ciekawe na przykład byłoby spojrzenie na Tetsuo z Akiry przez pryzmat właśnie cyborgizacji – czymkolwiek nie była jego sztuczna ręka, to była to sztuczna ręka – a więc spełnia kryterium cyborgizacji. A w dodatku, cóż, odegrała niepoślednią rolę jako katalizator jego przemiany w nieludzkie monstrum. :D

          Sięgnij po Pluto, jeśli nie miałeś okazji – ponoć też doskonała pozycja o androidach właśnie i nie tylko. Chociaż chyba nie w klimatach GITSa. Ja jeszcze nie czytałem, więc trudno mi coś konkretnego powiedzieć.

  • fi

    Dobry odcinek, swietna historia, a raczej kompendium wiedzy o androidach. Bardzo, bardzo duzo tego bylo. Co do zabawek, robionych kiedys dawno przez zegarmistrzow, to ostatnio byl swietny program na Discovery o tych sprawach. Grajáce na klawikordach i innych instrumentach, te 200, nawet 3o0 lat temu wieku to byla normalka…

    pozdrawiam

    czlowiek

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Co mi przypomina, że nawet bogini Marie z „Muzyki Marie” można by rozpatrywać w roli robota / automatonu. A to by było na dodatek w ogóle mechaniczne bóstwo. Trzeba będzie wrócić chyba do tego tematu kiedyś.