Odcinek 62 – Komiks w mundurze

O dzielnym, supertajnym agencie w łonie nazistowskiego wywiadu oraz o równie dzielnym i w dodatku socjalistycznie pozytywnym pilocie, czyli o seriach komiksowych „Hans Kloss” i „Pilot śmigłowca”.

Może podobne:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • email
Licencja Creative Commons
K-pok jest udostępniany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seria I i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Nie spodziewałem się, że są to tak stare serie. Z racji wieku bardziej wychowałem się na Thorgalu oraz Kajtku i Kokoszu. Te serie mnie nie pociągały – były nudne, choć miło się słuchało. Będzie o kapitanie Żbiku?

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Ja prawdę mówiąc też, chociaż trafiły mi w ręce w latach 80. po starszym pokoleniu, więc można było na logikę brać, że to starsze rzeczy. Christę też czytałem, a Thorgal jakoś nigdy nie zapalił dla mnie.

      Ze Żbikiem jest taki problem, że nie mam swoich starych zeszytów, nowego wydania nie ma (za wyjątkiem zeszytów Polcha), a nie zależy mi na tyle, żeby wydać dużo w sumie kasy na skompletowanie serii, więc jeśli nawet będzie, to nieprędko. Oj, nieprędko.

  • slawko

    Ten numer pilota śmigłowca też mam :) Byłem wtedy jeszcze na tyle młodociany, że elementy propagandowe były dla mnie zupełnie niewidoczne i dobrze się bawiłem czytając komiksy. Zresztą… ja się czytać nauczyłem właśnie na komiksach, jeszcze zanim do szkoły poszedłem. Zgroza mnie przejmuje kiedy słucham, że teraz w przedszkolu nie wolno nauczycielkom uczyć dzieci liter bo to jest dopiero w szkolnym programie… Cofamy się w rozwoju i równamy do dołu zamiast podciągać słabszych :(

  • Do tej grupy starych polskich komiksów w mundurze można by zaliczyć jeszcze dwie serie – Podziemny Front i Dziewięciu z wielkiej ziemi. O ile pierwsza seria dorównywała popularnością Klossowi i pilotowi śmigłowca to ta druga raczej w mojej pamięci się nie wyryła i bardzo słabo ją pamiętam więc może kiedyś pokusisz się o przypomnienie . Co do pilota śmigłowca to najbardziej zapamiętałem odcinek z powodzią , miałem kilka tylko ale myślę że to były pierwsze wydania i szkoda że się nie ostały. Przy okazji sprawdziłem wspominany przez ciebie blog – Najgorszy komiks świata. Niezły ubaw. Pozdrawiam

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      „Podziemny front” to kojarzę, jakieś pojedyncze zeszyty się zaplątały między Żbikami. Co do tej drugiej serii, to znam tytuł i w zasadzie tyle. Trzeba będzie kiedyś wygrzebać.

      • Bluźnisz Panie Godaiski.
        Poza tym nie dziewięciu, a dziesięciu ;)

        No ale faktycznie coś w tym musi być. „Dziesięciu” to dalsze przygody dzieciaków/słuchaczy którzy wystąpili w „Tajemnicy Złotej Maczety”. Ta pierwsza miała dwa wydania, więc musiała się cieszyć sporym zainteresowaniem. Ta druga jedynie jedno. A nie dzieliła ich jakoś długa przestrzeń czasowa („Tajemnica” wyd.I – ’85-86, wyd.II – ’89. „Dziesięciu” – ’87), ale w „10” od razu zmniejszono nakład o połowie w stosunku do I wyd. „Tajemnicy” więc tu może o dostępność chodziło. Ja np tę serię poznałem stosunkowo późno. wydaje mi się że po 1990 roku.

  • Pingback: Rysownik śmigłowca | GNIAZDO ŚWIATÓW - Worlds Nest - Гнездй миров - Nest der Welten - Nid des mondes - Jerarquía de mundos()