Odcinek 65 – Przebudzi się. Wkrótce…

O zupełnie niezwykłej, monumentalnej i pod pewnymi względami przełomowej mandze, jaką jest „Akira”, oraz o filmie pod tym samym tytułem, który jest tejże adaptacją. A także o różnicach i czemu bez niego nie byłoby „Matrixa”.

Może podobne:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • email
Licencja Creative Commons
K-pok jest udostępniany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seria I i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • marakeusz

    Ja mogę tylko powiedzieć, że od dawna planuję przeczytać Akirę, ale trudno mi się zebrać i kupić. Jeśli komuś łatwiej to przychodzi to polecam allegro
    http://allegro.pl/akira-nowe-tomy-1-19-gratisy-tylko-za-234-zl-i1970134655.html
    To jest strona jpf i cena jest naprawdę atrakcyjna.

  • Pingback: Przebudzi się. Wkrótce… » Kombinat()

  • b.z.

    Witam, jako nowy słuchacz mam do powiedzenia tylko że – wyłączyłem radio w aucie i masz Pan Panie GODAI, codziennie 1h40m nadawania podczas mojej podróży doiz roboty.
    Co do Akiry, pierwszy raz widziałem na canal+ w jakimś niekodowanym paśmie gdzieś w latach 90, jak zaczęło wychodzić w bolandzie to zakupiłem pierwsze 3-4 zeszyty (zaginęły podczas kolorowania przez siostrzeńców, ale powoli sobie kompletuję). Natomiast anime mam i często, jestem proszony przez syna o „motoly” na razie 3 latek jest tylko pierwsze kilkanaście minut wchłonąć.
    Nie wiem czy przyjmujesz propozycje i sugestie, ale czy możesz coś kiedyś zamruczeć o mandze samurajskiej, o ile to jest w bliskim kręgu. Księga Wiatru, Kazure Okami itd. o ile nie było, jestem w trakcie słuchania. No ale jeśli lubisz machających świetlistymi mieczami to świszczące miecze chyba gorsze nie są.
    OT
    co do GW mój „pierwszy raz” był identyczny

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Noo, to się nazywa wejście :D

      Dzięki wielkie za słowa uznanania, mam nadzieję, że kolejne odcinki nie zepsują dobrego pierwszego wrażenia. Staram się tak to robić, ja sam chciałbym usłyszeć i dobrze, że mimo wielu niedociągnięć to się udaje.

      Co do mangi samurajskiej, to przyznam się, że czytałem tylko jeden tom Usagiego (chyba, że uznamy Podniebnego Orła Taniguchiego za mangę samurajską). Tak w ogóle w tej tematyce, to nie wyszedłem poza serial Shogun, filmy Kurosawy i kilka książek (Upadek Shoguna, Konparuya Gomez), więc nie jestem za specjalnie otrzaskany. A tak, jeszcze Ninja Scroll, ale spuśćmy zasłonę.

      Tak w sumie to pewnie mógłbym coś pogadać, tylko musiałbym się zebrać w sobie :D

  • slawko

    Ales mnie czlowieku nakrecil na Akire… teraz bede chodzil i szukal…
    Film widzialem wieki temu i muzyke pamietam z tego najbardziej… do tego niesamowite detale… zauwazylem juz kiedys, ze wszystkie anime, przynajmniej te ktore widzialem, cechuja sie wielka dbaloscia o szczegoly. Za to je tez cenie i lubie do nich wracac! Amerykanie ze swoja graficzna sieczka trzaskana napredce na kolanie nie maja zadnych szans (mowie o starszych animacjach, na komiksach sie nie znam).
    Zdrowia zycze i kolejnych tak dobrych odcinkow!

  • slawko
    • Bartek „godai” Biedrzycki

      A idź ty.