Odcinek 76 – Getto, komiksowo, podcastowo

O tym, dlaczego komiksowo jest gettem w miarę znośnym, a podcastowo gettem niemal nieznośnym. I czemu nie sądzę, żeby to się mogło zmienić.

Może podobne:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • email
Licencja Creative Commons
K-pok jest udostępniany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seria I i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • dasm

    Od rana odświeżałem stronę i trochę się zdziwiłem, że nic nie ma. Już się obawiałem, że zarzuciłeś projekt, a tu proszę.
    Zaraz zabieram się do słuchania

  • Bartek ja się nie obrażam, po prostu to był subiektywny przegląd, a ja nie byłem nigdy redaktorem przeglądu – po prostu zrobiłem go bo nie miał kto inny. Dobrze że się nie zgadzasz :) – dziś zrobiłbym to trochę inaczej, bardziej kulturalnie, ale z takim samym efektem.

    Dobre podsumowanie. Co do zlotu – duże miasto!!! Niech da się dojechać pociągiem, autobusem!

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Ja wiem, toteż powtórzę – to kwestia systemu, nie personalnie redaktora.

      I miasto – tak, miasto, bo wtedy łatwiej lokalowo – ja na przykład od lat na Festiwalach w Łodzi korzystam z dobroci znajomych i się dekuję. A dojazd tak samo ważny.

  • gili

    uueeeee
    mało o komiksowie

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Bo to o podcastowie, porównanym do większego getta. O komiksowie na pewno będzie kiedyś exclusive.

  • niezle informacje. mam nadzieje, ze bede mial okazje dokonczyc swoje audycje zanim zamkniesz kombinat, godai.

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      W żadnym wypadku nie ma takich planów obecnie. Działa powoli mieliśmy słaby okres, ale jednak się kręci. Jakoś :D

  • ufff ;]

  • To i tak jesteś optymistą odnośnie liczby słuchaczy podkastów. Sam raczej skupiłbym się na aktywnej jej części, bo jednak w podcastowie jak to nazywasz, rotacja jest dość spora i w przeciwieństwie do komiksowa, ludzie często po wypaleniu się słomianego zapału odchodzą. Szacowałbym grupę miłośników podkastów na ok 120-150 aktywnych osób w porywach do 200, którzy jednak w większości przypadków słuchają jedynie kilku ulubionych autorów a więc nie za bardzo jest jak się integrować w porównaniu z tym, co było kiedyś, gdy podkastów raptem było kilkanaście i każdy słuchał wszystkiego.

    Natomiast w dość błędnej ocenie przedstawiłeś Podcastofon.pl i KatalogPodkastow.pl
    Pewnie z niewiedzy, bo mineło już kilka lat odkąd zaczęliśmy działać w Podcastofonie i obecnie ciężko jest znaleźć informacje o założeniach jakie sobie stawialiśmy rozpoczynając działalność. Śpieszę więc sprostować:
    Otóż Podcastofon wraz z Katalogiem powstały głównie ze względu na cenzurę jaką wcześniej stosował Borys Kozielski a sporo osób w tym i założyciele Podcastofonu chcieli po prostu wolności. Kolejnym założeniem było promowanie młodych podkasterów i na tą kwestie położony został spory nacisk. Jak już się ktoś wciągnie, pozna ludzi, dostanie pomoc i wsparcie merytoryczne od starszych podkasterskim stażem kolegów, to już sobie poradzi z wyszukaniem innych podkastów, których w Katalogu nie ma. Nigdy nie mieliśmy chęci zrobienia z siebie monopolistów, zbioru podkastów wszelakich też nie chcieliśmy robić i nawet zastanawialiśmy się czy nie skrócić czasu aktywności do pół roku (obecnie jest rok), kiedy to nieaktywne przez ten czas podkasty były by automatycznie usuwane (info o nowych i usuniętych podkastach jest w kalendarzu na stronie Podcastofonu). Nigdy też nikt przy niczym nie manipulował jak to co jakiś czas pewne złośliwe osoby starają się sugerować, czasem dokonując samemu działania sabotażowo-dywersyjne…
    Zgodzę się natomiast co do zarzutu iż administracja Katalogu nie wyszukuje ludzi a czeka jedynie na zgłoszenia – to fakt. Natomiast jak się komuś nie podobało tam być to nigdy nikt nie robił problemów.
    Dlaczego uważasz, że Podcastofon nie spełnia swojej roli to kompletnie nie rozumiem, bo jest przeglądem podkastów jakie ukazały się w danym tygodniu i tą funkcję cały czas pełni. Zdecydowanie podałeś kłamliwą wręcz informację iż w Podcastofonie nie są omawiane podkasty, które nie pasują prowadzącym! To kłamstwo. Szkoda, że nie pamiętasz jak się wstawiałem za tobą Bartek i dzięki tamtym technicznym błędom wprowadziliśmy bufor 24h. Czym innym są wpadki jak ta Andrzeja, który gościnnie poprowadził Podcastofon i na podstawie jego odcinka oceniłeś całość, co raczej świadczy iż nie słuchasz Podcastofonu po prostu a czym innym regularne odcinki. Naprawdę zauważ iż od czasu jak pojawił się problem z K-Pokiem (aktualizacja RSS), to omawiane są wszystkie podkasty. Nigdy nikt nikogo nie omijał celowo!
    Kwestia starego Forum, które nie było niezależne od Podcastofonu i Katalogu to też temat rzeka podobnie jak zamknięte grupy podkasterów na Facebooku. Sam należę do ludzi ceniących sobie przede wszystkim szczerość i otwartość a więc nie ma mnie w zamkniętych kółkach wzajemnej adoracji (terminologia zaczerpnięta od złośników) a i osobiście nie byłem zwolennikiem starego forum (tego u Przemka). Nowe Forum (to Pihonta) z tego co się dowiedziałem jest jeszcze gorsze od starego, bo prowadzi coś co jest kompletnie karygodne a więc CENZURĘ (i nie chodzi mi o kasowanie przekleństw, ale o nie dopuszczanie niewygodnych treści). To jest dla mnie nie do przyjęcia, ale jak sobie autor chce to niech robi. Konkurencja zawsze jest dobra dla wszystkich pod warunkiem, że opiera się na zdrowych zasadach a nie jak teraz na podjudzaniu ludzi i wmawianiu im nieprawdy, co i ty Bartek niestety trochę w tym odcinku także zrobiłeś (wierzę, że nie celowo).
    Na koniec kwestia kasowania dyskusji – jest pewien nowy człowiek, który za cel postawił sobie zrobienie monopolu i przejecie wszystkiego, by ludzie u niego pracowali na jego KOMERCYJNY sukces i do tego celu krok po kroku dąży. Niestety efektem jaki po tych działaniach jest to podzielone środowisko, masa bezpodstawnych oszczerstw i ogólnie mówiąc myślenie biznesowe, które z założenia nie daje szans na zawiązanie szczerych i wartościowych przyjaźni.
    Także widzę jak to, co się stało z tym w sumie fajnym środowiskiem w ciągu raptem pół roku – to przykre, bo było naprawdę bardzo fajnie. Teraz jednak, zanim nie zawiąże się zupełnie nowe środowisko, bez tego skażenia z którego nie da rady się już otrząsnąć to szans na poprawę nie ma. Dodając do tego serwisy, gdzie komentarze są cenzurowane, Fora cenzurowane… jak ludzie mają się poznać i polubić?
    Na koniec o miejscu byłego wZlotu – kto chciał ten dotarł i założeniem było piękne miejsce wśród wody i lasów o jak najniższych kosztach, z ucieczką od miasta właśnie. Takie oderwanie od rzeczywistości. Wybacz Bartek, ale nie byłeś to nie wiesz :)

    Pozdrawiam,
    Robert Koeseling

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Robercie!

      Podcastofon nie spełnia roli wszechstronnego przeglądu, bo omawia TYLKO podcasty z katalogu, czyli wycinek spektrum. Mówiłem, nie słuchałeś ;) Nie podcastów, jakie się ukazały w tym tygodniu, tylko podcastów jakie w tym tygodniu ukazały się w Katalogu.

      W Podcastofonie nie są / zdarzyło się, że nie były omawiane podcasty, które nie pasują prowadzącym – to nie kłamstwo, zapytaj Andrzeja, on nie zaprzeczy, nie chciał omawiać Besquitoo. O ile wiem, był nawet pomysł, żeby ten podcast wydzielić na jakąś podstronę i nie omawiać „bo nie pasuje” – nie wiem, jak się skończyło, bo się przestałem interesować. Więc nie zarzucaj mi kłamstwa, bo to co mówisz, to… kłamstwo? Możliwe, że to jeden przypadek, ale skoro nie zauważyłem różnicy ja, który słuchałem regularnie, to znaczy, że ona nie ma znaczenia. Nie ma innych zasad co odcinek – albo dopuszczamy coś, albo nie. Redaktor prowadzący Podcastofon, to nie redaktor Podcastofonu? To trzeba to na tablicy ogłaszać :D

      Grupy na fejsie są zamknięte dla postronnych, ale ja do jednej byłem dodawany dwa razy, więc jakoś nie problem się dostać – a słyszałem plotki, że niektórzy nie chcieli być dodani. Kwestia zresztą dotyczyła czego innego.

      Sprawa forum – jasne. Ale zło to samo. Nieważne – kto to zrobił, liczy się fakt, że było – nie ma. Tu nie chodzi o szukanie winnych, tu chodzi o eliminację zjawiska.

      Sprawa kasowanych wątków w komentarzach – pamiętasz, dlaczego kazałem się usunąć z Katalogu i nie omawiać w Podcastofonie? O to mi chodzi. Potem ta praktyka została podtrzymana – forum wyleciało – wątki na fejsie lecą. A ja w dupie mam kto to robi. bo to bez znaczenia. Zjawisko jest to samo. Więc nie zwalaj winy na nikogo – bo to redaktor Podcastofonu jako pierwszy za mojej bytności w środowisku zamiast przyznać się do błędu poszedł w zaparte i zniechęcił do inicjatywy kilka osób. Marcin teraz robi identyczną rzecz dokładnie, za to samo kopy się należą. Ale nie on pierwszy pokłócił ludzi.

      Chce pracować na komercyjny sukces? I co z tego. Chyba wszyscy wiemy, że to dobra droga do popularyzacji – zaistnieć w głównym nurcie. Zdaje się, że o to walczymy – nikogo nie obejdzie jakaś Kontestacja czy jakiś Wnet. Ludzi obejdzie Trójka i Zet. Nie chcesz mu pomagać – ja nie chcę – inni nie chcą – co nam do tego? Mnie nic, nie widzę powodu ani robić Rejtana jak Krzysiek, ani przeszkadzać, ani pomagać. Swoje osobiste krzywości wyłuszczyłem (zresztą bardziej mnie to spięcie żenująco śmieszy niż cokolwiek innego).

      Ze skażenia da się otrząsnąć – wystarczy, że paru nadętych ludzi powie przepraszam paru „nienormalnym”. I że niektórzy, którzy coś robią, zaczną słuchać użytkowników. Ja na przykład chętnie wrócę do Katalogu – ale żądam prostego „przepraszam, miałeś rację, nie powinienem był kasować twoich komentarzy, twoich wypowiedzi na forum i zwalać na ciebie winy”. Ale się nie doczekam.

      Na serwisach cenzurowane komentarze – przestać. Niech Podcastofon zacznie od siebie. Gdyby mi wtedy nie skasowano RZECZOWYCH wypowiedzi i nie nawyzywano (mam gdzieś, kto, który redaktor, oberwała cała redakcja i inicjatywa hurtem bo NIKT nie miał odwagi cywilnej powiedzieć „to ja, przepraszam” – więc bez pretensji, że wszystkim dowaliłem, jak to jeden z redaktorów miał). Forum cenzurowane – przestać cenzurować. Jak się komuś nie podoba, że mu się zwraca uwagę i straszy banem, to niech sobie daruje prowadzenie.

      Jak ludzie mają się poznać? Jest milion sposobów. Na przykład komentując. Na przykład korzystając z tego, co mówiłem o komiksowie.

      Na wZlocie nie byłem, bo daleko i nie miałem ani czasu wyjechać na kilka dni, ani możliwości (mam rodzinę, w tym dwoje małych dzieci), ani kasy. Gdyby to było w Warszawie, Łodzi, Poznaniu lub Wrocławiu – wpadłbym chociaż na jeden dzień, bo chciałem bardzo. Ale jechać gdzieś na weekend do głuszy – nie miałem warunków. Oderwanie od rzeczywistości? Może. W komiksowie spotykamy się, aby pchnąć coś do przodu, nie tylko się odrywać. Na naszych imprezach autorzy znajdują wydawców, scenarzyści rysowników, recenzenci materiał. Relaks jest przy okazji. My się w komiksowie spotykamy, żeby się nakręcać i ruszać do przodu, nie, żeby robić sobie wolne. To taka różnica.

      Podsumowując – nie powiedziałem nic, co nie byłoby prawdą. Nie wszystkim musi się to podobać, mnie nie musi to obchodzić, co oni myślą, ich – co ja. Ot co.

      • Nie do końca się z tobą zgadzam, bo znam dokładnie jak się sprawy miały.
        Na dowód tego iz nigdy nie stanowiliśmy jakiejś kliki niechętnej jakimś jak sugerujesz podkastom niech świadczy fakt, że Forum założył Przemek sam na sobie, obok na niezależnej domenie, bez konsultacji. No a że był on w redakcji Podcastofonu i zabrakło mu odwagi cywilnej… cóż, mnie daleko jest do ‚sprzedawania’ kogokolwiek skoro sam zainteresowany nie chce się ujawnić. Zapłaciłem za to cenę bardzo bolesną i tego już nikt nie cofnie, ale też od nikogo przepraszam ani dziękuję nigdy nie usłyszałem.

        Chciałbym tu dodać taka myśl, która chyba jest najważniejszą dla nas wszystkich, bo każdy tego oczekuje. Mianowicie szanujmy się i spróbujmy szanować innych. Każdy z nas ma swój własny punkt widzenia na różne sprawy, ja siedząc wewnątrz jako jedyny otrzymywałem z każdej możliwej strony baty (w tym i od ciebie) jedynie dlatego, że inni ludzie nie chcieli zabrać głosu w ważnych sprawach jak spiskowanie, sabotowanie czy sugerowanie innym, że my tworzymy jakąś grupę trzymającą władzę, co było i jest kompletną bzdurą.
        Stanąłem w obronie idei i pracy jaką wkładaliśmy w Podcastofon, broniłem i rzeczowo tłumaczyłem, uzasadniałem… Zabrakło podobnie odważnych do mnie osób, które by się również wypowiedziały, za to wyłonili się jak spod ziemi złośnicy (zawsze ci sami – ledwie kilka osób), którzy zrobili wszystkie te zamieszania najpierw robiąc prowokacje a potem obracając kota ogonem. Szacunku i trzymania się istoty tematów było tam jak na lekarstwo…

        Tu uszanuję twoje zdanie w odpowiedzi na mój komentarz, bo jak najbardziej masz prawo do nie posiadania pełni informacji a więc na podstawie niepełnych danych wyrobić sobie takie a nie inne zdanie na różne tematy. Również szanuję miejsce w którym teraz piszę, więc nie będę rozwlekał dawnych brudów – to niczego nie zmieni. Szacunek do ludzi miałem zawsze a jak ktoś mnie nie szanuje to po prostu sam zaczynam dbać o własny wizerunek osoby prawdomównej i szczerej jaką jestem i staram się wyjaśniać niejasne kwestie. Przynajmniej do czasu zanim jakaś osoba nie okaże się złośliwą (nie ciebie mam na myśli).

        Na koniec to co dla ciebie najważniejsze a więc K-Pok – z szacunku i bez problemów skasowałem z Katalogu twój podkast pomimo iż było to ze stratą dla słuchaczy i nie musiałem tego robić. Muszę tu jednak zaznaczyć iż zanim do tego doszło to w komentarzach przynajmniej kilka razy pisałem wyraźnie do ciebie, że przepraszam w imieniu Podcastofonu skoro czujesz się urażony i dalej wyjaśniałem problemy techniczne. Sięgnij pamięcią wstecz to sobie przypomnisz, że tak było. Na kasowane komentarze wpływu nie miałem, ale zapewniam, że doszło o to do sporej sprzeczki wewnątrz Podcastofonu, o której nikt poza samą redakcją nie ma pojęcia.

        Będzie mi bardzo miło jak zgłosisz swój podkast ponownie (http://katalogpodkastow.pl/propozycje-kontakt/), bo poruszasz ciekawą tematykę i odcinki są zawsze na wysokim poziomie, co nie o każdym podkaście powiedzieć można i na pewno dla wielu osób stałbyś się stale słuchanym autorem.

        Pozdrawiam raz jeszcze i życzę udanego weekendu,
        Robert

        • Bartek „godai” Biedrzycki

          Oj.

          >>Na dowód tego iz nigdy nie stanowiliśmy jakiejś kliki niechętnej jakimś jak sugerujesz podkastom

          Nigdzie nie sugeruję. Mówię, że skasowanie forum było złe. Mówię, że tamta akcja z tamtym podcastem była zła.

          >>otrzymywałem z każdej możliwej strony baty (w tym i od ciebie) jedynie dlatego, że inni ludzie nie chcieli zabrać głosu w ważnych sprawach jak spiskowanie, sabotowanie czy sugerowanie innym, że my tworzymy jakąś grupę trzymającą władzę, co było i jest kompletną bzdurą.

          Otrzymywała je ode mnie cała redakcja, za jednego redaktora, za kasowanie wątków. Nic ponadto nie robiłem i nie celowałem w nikogo. Obrywałem ten, co miał odwagę nadstawić karku za kolegów.

          Dziękuję za tamte przeprosiny – ale ja chcę ich od winnego. Tego i/albo całkowitego odcięcia się redakcji i wyciągnięcia konsekwencji wobec winnego – w tym „prania brudów” i „wydania odpowiedzialnego” co nie miało miejsca. W skasowanych dyskusjach pisałem, że tolerowanie takich działań mi nie odpowiada, bo powoduje ryzyko ich ponownego wystąpienia. Podtrzymuję ten pogląd, niestety. I takie same zastrzeżenia mam już wobec Polskiego Podcastingu i one dla mnie tę inicjatywę skreślają jako coś, w co mógłbym się aktywnie włączyć. Wolę rozwijać Kombinat, w którym brak jest lidera, a jedynie redaktor techniczny i gdzie każdy może wypowiedzieć się jednorazowo, a celem nie jest stworzenie ośrodka ani platformy.

          Podtrzymuję moją tezę o potrzebie szacunku wzajemnego – ale mówienie o tym, co było źle zrobione i co w/g mnie jest wadą nie jest brakiem szacunku. Mówię, bo chcę wskazać, co można poprawić, czego uniknąć. Staram się w miarę dostępnej wiedzy, którą nie każdy chce się dzielić ;) uprawiać krytykę konstruktywną; personalizować ją jedynie wtedy, gdy jest to zasadne i gdy mam podstawy; obarczać winą kolegia, gdy nie mogę wskazać winnego. Ale pluję w twarz ludziom, którzy plują w twarz mi.

          Przemyślę ponownie w świetle obecnych deklaracji powrót do Katalogu, ale, bez urazy, boję i będę bał się wypowiadać w komentarzach. Jestem człowiekiem trudnym, kłótliwym, konfliktowym – czasem w tym ginie u mnie merytoryka; postępuję w myśl zasady „krytykuj przyjaciół, bo ci prawdziwi będą widzieć konstruktywność tych wypowiedzi, a obrażą się ludzie, którzy prawdziwymi przyjaciółmi nie są”; to wszystko sprawia, że często powinienem się zamknąć, zamiast podejmować takie ryzyko :D

          Ale, cóż, lubię to – bo „taki mam styl” i dlatego, że to prowokuje ruch, ferment, dyskusje – a nigdy dość rozmów, nigdy dość punktów widzenia, nigdy dość kopania się po kostkach za błędy, jeśli mamy je dzięki temu poprawiać. Wolę postawić tezę sensacyjną, „reporterską”, właśnie, żeby sprowokować reakcję.

          Ogromnie się cieszę, że podjąłeś polemikę z niektórymi tezami – bo to daje wszystkim, którzy ją przeczytają, nowe spojrzenie na stare sprawy i stare problemy. I być może pozwoli ich unikać i je wybaczać.

          Również życzę miłego weekendu.

  • Po pierwsze bardzo dobry odcinek. Strasznie lubię słuchać twoich odcinków o podcastingu i ogólnie o mikrogrupach jak podcasterzy czy komiksiarze. U mnie z podcastingiem właśnie od pierwszego k-poka o podcastingu się zaczęło. Nie lubię natomiast czytać potem komentarzy, bo ja tradycyjnie gdzieś tam sobie dryfuję na uboczu i nie zdaję sobie sprawy jaki burdel się rozgrywa w centrum. Szkoda, że to środowisko jest tak hermetyczne i że takie kłótnie tu panują. Nie istotne. Nie wiem o co chodzi, nie chcę wiedzieć. Inna kwestia – inicjatywa typu Podcastofon. Dla mnie świetna rzecz choć mam nadzieję, że za kilka lat rozwinie się to do tego stopnia, że takie inicjatywy będą niemożliwe do przeprowadzenia. Ja jednak zawsze uważałem, że coś takiego jak Podcastofon i Katalog podkastów powinno być ponad tym wszystkim. Powtórzę siebie sprzed prawie roku – jak mnie wnerwi google to moja strona nie zniknie z google nawet jakbym bardzo tego chciał, więc jeśli ktoś się potnie z kimś, bez względu na to jak poważna to sprawa, to Katalog podcastów powinien pozostać miejscem, które zawiera WSZYSTKIE podcasty. Jeśli ja wchodzę na katalog to mam w dupie to co kot komu kiedyś powiedział, co kto komu skasował itd. chcę mieć przed sobą zbiór wszystkich podcastów.

    Archiwalia to inna sprawa i rozumiem, że katalog takich rzeczy nie przechowuje, bo on ogranicza się tylko do linków, które w wielu przypadkach dawno temu wygasły, ale szkoda, że nie ma jakiegoś archiwum rzeczy martwych. No bo w końcu niektóre cały są w necie i dajmy na to, skoro już jesteśmy na podwórku godaia, takie B180, choć nie nadaje, jest ogromnym zbiorem podcastów, których ja jeszcze nie mam w całości przesłuchanych. Tego typu podcasty też gdzieś z ogólnym zbiorze mogłyby się znajdować.

    Cholernie szkoda forum. Ja tam dawno nie byłem i dopiero z tego odcinka dowiedziałem się, że zostało zamknięte, ale to nie o to chodzi czy ja brałem udział w dyskusjach czy nie. Rok temu zacząłem mocno myśleć o robieniu swojego podcastu i ja wtedy byłem zielony w każdej sprawie. Nie miałem pojęcia co to rss, jakim programem nagrywać, a mikrofon, dyktafon… ja pieprze to był koszmar jakieś, co kupić? Czy w ogóle coś kupować? Tamto forum naprawdę mi w wielu kwestiach pomogło i takie stare dyskusje są zajebiście potrzebne i nieporównywalnie lepsze niż kilka linków do sklepów ze sprzętem.

    Na koniec zjazd. Ja miałem chyba z wszystkich najbliżej. Nie byłem, głównie za sprawę finansów, które źle gospodarowałem przez wakacje :-) Ale ja się bawię w organizację takich hermetycznych spotkań od lat i owszem duże miasto daje łatwiejszy dojazd ale tak naprawdę zarówno spotkania w mieście jak i w takich miejscach na zadupiu mają swój urok. Każde są fajne na swój sposób.

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Archiwum Wincentego. Filip robi przy nim bokami, ale jak podeślesz do mnie coś, czego tam nie ma, a trzeba na szybko ocalać z sieci – to wrzucę to sobie w wielką kolejkę „dodaj, gdy będziesz miał czas” :D

  • Godai – Troszkę przykre to, co opisałeś o pluciu ludziom w twarz, bo gdyby podobnie postępować to tego plucia zawistnych, złośliwych, perfidnych polaków było by sporo więcej. Mnie oplułeś pomimo iż wstawiałem się za tobą, ale nie mam do ciebie pretensji, bo naprawdę rozumiem twój punkt widzenia.
    Jestem ponad tym prymitywnym obrzucaniem się błotem – sporo bardzo istotnych treści nie ujrzało światła dziennego a mógłbym upokorzyć kilku znanych i lubianych podkasterów. Zauważ, że jak walczyłem to jedynie o prawdę.
    Za innych ludzi, którzy nie współtworzą już Podcastofonu wypowiadać się nie mogę. Różnica w prowadzących sporadycznie Podcastofon (bardzo wszystkim odważnym w tym momencie dziękuję) a tymi co tworzą redakcję Podcastofonu jest spora i stąd także trochę problemów wynika, ale nadal prosimy chętne osoby, którym polityka jest obca a które to osoby chciały by się podzielić swoimi subiektywnymi ocenami w prowadzeniu Podcastofonu, o poprowadzenie przeglądu Podcastofonu ze swoim własnym subiektywnym, jak każdy prowadzący zdaniem. Także i ty Bartku możesz to zrobić – my naprawdę nadal w założeniach mamy bezinteresowne promowanie podkastingu i młodych nadających a nie wspieranie kogokolwiek o czym byś się przekonał gdybyś słuchał regularnie Podcastofonu.

    Liczę, że przeanalizujesz przeszłość, bo akurat nie jesteś osobą o poglądach: „nie, bo nie” i liczę, że zechcesz podzielić się ze słuchaczami Podcastofonu swoją twórczością dodając swój podkast do Katalogu. Oczywiście nie namawiam do niczego, bo każdy ma wolną wolę i jest to dla mnie najbardziej wartościowe podejście jednostki – człowieka. Zrobisz jak uważasz.

    Na koniec być może informacje dla ciebie istotne: Podcastofon współtworzą obecnie 420, Skwarrr, Maciej Dmowski, Crzszman, Cześć 1966 i ja – pozostałych już nie ma.

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Oj, Robercie, ma wrażenie, że nie zrozumiałeś nic z moich tłumaczeń. :)

      Cieszę się, że masz jakąś wiedzę, której nie mają inni. Ona jest bez znaczenia i bez wartości, bo nikt nie jest z niej w stanie skorzystać.

      Przypominam, że nie oberwałeś wtedy personalnie, tylko jako jedyny odważny przedstawiciel grupy, która napsuła mi krwi.

      I tak dalej… Ale nie chce mi się w kółko.

      Róbmy reggae!

      • Oj Bartku,
        I vice versa – skoro już inteligentnie się migamy od odpowiedzi.

        PS Let’s rock! (bo reggae jest za łagodne i chyba do żadnego z nas nie pasuje) ;)

  • Pingback: Getto, komiksowo, podcastowo » Kombinat()

  • Dobre spostrzeżenia w odcinku.
    Najlepsze w komentarzach na dole – czyli róbmy reaggae i Let’s rock!
    I tym powinniśmy się przede wszystkim zająć jako podkasterzy.

  • jaco

    Dane o liczbie słuchaczy podcastów to chyba wziąłeś z dupy.
    Są podcasty, które w pojedynkę mają ponad 1000 słuchaczy.

    Błędne jest Twoje myslenie, że jak ktoś słucha podcastu X, to może dobrze byłoby mu zareklamować podcast Y, to też posłucha. Jeśli ktoś słucha podcastu o grach wideo, to jaki byłby sens wciskać mu na siłe podcast o gotowaniu?
    Z tego powodu Twoje marzenia o jakimś scaleniu „środowiska” są bez sensu. Jeśli robię podcast o grach wideo, to gówno mnie obchodzą robiący podcasty o sraniu w banie. Po co mam się z nimi integrować?

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Z dupy, to ty wziąłeś pomysł, że ja chcę konsolidować środowisko, albo wciskać graczom jakieś ambitne rzeczy :D Posłuchaj dokładnie, bo tam są trudniejsze do ogarnięcia rzeczy, niż akcja w Quake Arena.

      A i pokaż mi polski podcast, który ma 1000 unikalnych słuchaczy co odcinek. Bez złośliwości, z ciekawości, bo to teoretycznie możliwe.

      • jaco

        Ambitne rzeczy? Czy może masz na myśli te swoje recenzje obrazków z gumy Donald?
        I co? Pasuje Ci taki poziom dyskusji?

        P.S.
        przesłuchuj czasem to co wygadujesz, bo widać, że masz problemy z pamięcią ;)

        • Bartek „godai” Biedrzycki

          Nie, mówiąc o „ambitnych” nie mam na myśli akurat K-poka, bo on nie ma takich aspiracji. O gumie nie wspominałem nigdzie. Za to o chińskich dobranockach i owszem, jeśli chwytasz kontekst.

          Wybacz, że przyjąłem poziom dyskusji, jaki sam ustawiłeś w pierwszej wypowiedzi – zawsze staram się wyjść frontem do klienta.

          Co z tym podcastem co ma 1000 unikatowych słuchaczy, bo ci chyba umknęło?

  • Witam serdecznie
    Milo uslyszec ponownie taki barwny glos .
    Prosze przytoczyc tytuly podcastow ktore nie sa umieszczone w katalogu ?
    Moze nazwijmy cenzurowane czyli takie które zgłoszono a nie zostały dołączone do katalogu
    Z częścią twoich poglądów się zgadzam a z częścią nie , ale to chyba dobrze
    Najważniejsze
    chwała Ci za taki sposób komentowania środowiska podcast-owego

    Do podcastów marsz jak masz ochotę
    pozdrawia nowy (stary) słuchacz

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Cześć ;)

      W którym katalogu? Pierwszym, starym, czy nowym?

      W żadnym nie ma w chwili pisania tych słów np. (niszowego, przyznaję – ale przez to dość nietypowego i ciekawego, bo jedynego polskiego w temacie MLP) podcastu Radio Dash. W Katalogu Podcastów ze względów technicznych leży w poczekalni, to akurat wiem, bo sam go tam zgłaszałem kilka dni temu i podcast czeka na ruch ze strony swojego administratora.

      Nie wiem, które były cenzurowane, bo nie mam wglądu w administrację katalogów, więc tu nie mogę powiedzieć nic ponad plotki o tym, że Pihont napotykał jakieś problemy, czym podzielił się na FB (a co potem sam skasował).

      Mówiłem zresztą bardziej o zjawisku trochę innym, niż odrzucanie – a konkretnie – brak wyszukiwania ze strony administratorów. Np. w tym nowym częściowo nie ma K-poka – bo w zasadzie jest, ale jako audycja-retransmisja Kombinatu, a nie samodzielnie. W KP za to nie ma Kombinatu, ale to ze względu na zasady i ustalenia samego KP, które zresztą respektuję i moją decyzją była rezygnacja z listy „inne ważne podcasty”. Szanuję to i nie jestem w stanie od ręki podać rozwiązania ponad to, co proponowałem, ale uważam takie sytuacje za pewien problem.

      Nigdzie nie załapał się MOPS (póki nadawał). Dobra, to zły przykład, bo zdechł nim zaistniał. Podobna sytuacja była z Komiksowym Cafe i Komiksowym Tea-timem (tego drugiego szczególnie szkoda, bo był ciekawy i nieco inny – publikowano w nim wywiady). To pierwsze z brzegu z komiksowego podwórka.

      Powtórzę istotę problemu – słuchacz nie ma dostępu do spektrum. W takim np. PCWK jest obecnie listowanych i opisanych 666 komiksów internetowych, plus poczekalnia, z czego mniej więcej 3/4 dodaliśmy sami (my, redaktorzy) ręcznie, a reszta to zgłoszenia z zewnątrz. To też oczywiście niereprezentatywna próbka, ale gdyby 2-3 lata temu serwis nie umarł, to pewnie dawno byśmy mieli tam półtora tysiąca wpisów. Z podobnym problemem borykam się w PBR – co mogę, to dorzucam, ale sam jeden nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego, więc nagabuję publicystów o to.

      Wydawałoby się, że w dużo mniejszym podcastowie twórca powinien o to (o reprezentację w katalogach) zadbać, ale twórca nie wie. Tacy DrAgon, Spierek i Pan Rysownik z RD jak usłyszeli o KP, Wincentym i Podcastofonie, to zrobili oczy – a są na bieżąco, śledzą Schwinga, K-pok – a jednak mechanizmy promocji środowiska im umknęły. O Wincentym nie wiedziała nawet ekipa Schwinga – a wydawałoby się, że to chłopaki co już długo są na scenie i ogarniają temat.

      Stąd mój apel poniekąd, aby redakcje same też w miarę możliwości wykazywały się własną inicjatywą – ja się staram to robić w jakimś tam ograniczonym zakresie uzupełniając archiwa podcastów, które znam; zresztą mówiłem o tych katalogach w K-poku i pisałem na W24 w ubiegłych latach.

      Ale to mało – stąd uważam, że potrzeba animacji środowiska istnieje – głównie poza jego trzonem, który skupia się w 2-3 miejscach.

      I dobrze, że się nie zgadzamy – bo to pobudza dyskusję, ta zaś pobudza działanie. A ruch, jak wiadomo, zawsze dobry.

      • A dlaczego „Kombinat” nie może być w katalogu zwykłych podcastów, a jedynie w innych ważnych? Toć to zwykły podcast i byłby zwykłym podcastem nawet jakby nadawał z częstotliwością jeden odcinek na dzień :-)

    • fi

      @ Podcastolog – brak na ten przykład – NTDO – który jest mam wrażenie dużym, i wiekowym, wciaż funkcjonującym projektem nie jest w żadnym z katalogów. I mój drugi podcast – „wysypisko słow niechcianych” – też go nie ma nigdzie…. I niech tak zostanie.

  • W katalogu nie są umieszczane podcasty które ukazują się codziennie, taki regulamin
    Proszę przeczytać na podcastofon.pl

    • Będę upierdliwy, ale w takim wypadku „Katalog podkastów” nie powinien nazywać się „Katalog podkastów” tylko „Katalog podkastów, które nie ukazują się codziennie” :-)

  • fi

    Make love not war. Czyli bardzo dobry odcinek. Dobra gadka, na jednym oddechu i trafnie podszedłeś do tematu, porównując dwa światy, w których się obracasz.

    Miałbym 2, może 3 malutenkie uwagi, ale ogólnie myślimy podobnie i myśle, że podobnie podchodzimy do tematu podcastingu.

    Posłucham jeszcze raz… a co…