Odcinek 92 – Radosne pieprzenie 2

 

Trochę o tym, co chciałem powiedzieć w odcinku, ale nie powiem (chociaż w sumie mówię), oraz o robieniu tysięcy zdjęć i o komiksie biograficznym. Ale tylko jednym konkretnym.

Może podobne:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • email
Licencja Creative Commons
K-pok jest udostępniany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seria I i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Fajnie się słuchało… ale pieprzysz aż miło. Odpoczynku od euro… u mnie na wsi tego nie widać.

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Dzisiaj przegramy ostatni mecz, więc 3/4 kibiców znów przestanie się interesować futbolem i trochę to jakoś może przycichnie. Tak sądzę.

  • Pingback: Radosne pieprzenie 2 » Kombinat()

  • Maciek Hoss

    Lubię słuchać radosnych pieprzeń.
    Szkoda tylko, że mało powiedziałeś złego na Euro.

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Chciałem cały odcinek, ale ostatecznie mi się odechciało. Mógłbym litanie wyliczyć dłuższą niż wezwania Matki Boskiej w polskich parafiach. Tyle że dosyć już o tym Euro całym.

  • Lubię słuchać radosnego pieprzenia, nie lubię słuchać euro-hejterów i mam nadzieję, że takiego odcinka nie nagrasz. I tak już tutaj jak dla mnie tego za dużo :-)
    Świetna czołówka odcinka!!! Rewelacja. Aż się fajnie zrobiło jak się słuchało. Dla mnie od zawsze pierwszy wariant czołówki był najlepszy, ale każda jakieś tam wspomnienia fajnego gadania/słuchania budzi. Mam nadzieję, że jednak zdecydujesz się na kolejne 10 nowych czołówek, ale jak nie to płakać nie będę. I tak przyznaję się, że w drugiej pięćdziesiątce nie wszystko przesłuchałem. Zaczynam powoli wybierać odcinki, ale też ostatnio ogólnie strasznie mało słucham. Jak koniec K-poka zaowocuje przykładowo mocnym zaangażowaniem się w Kombinat, albo jakiś inny podobny tematyczny projekt, to ja tylko przyklasnę.

    Co się tyczy sposobów nagrywania to ja podziwiam ludzi, którzy umieją mówić „na jednym wydechu”. Nie wiem jak wy to umiecie robić i wszelkie przycinanie podcastów w moim przypadku nie jest dlatego, że mi się chce, a dlatego, że muszę :-) Nawet pomimo wielu notatek, ciągle mi się coś przypomina, ciągle chcę coś dopowiedzieć, wtrącić, poprawić… no i potem trzeba ciąć i kleić :-) Choć oczywiście też to lubię więc chce mi się także :-)

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Nie będzie hejta na Euro, bo już po Euro. 3/4 kibiców właśnie przestało być kibicami. Zresztą nie kopie się leżącego.

      Czołówka to już poprzednio taka była, nie zwróciłeś uwagi ;) Taka będzie do końca, aż do setnego odcinka.

      Co do zaangażowania w Kombinat, to staram się, pocisnąłem miesiąc o komiksie, miałem przerwę, ale na pewno coś jeszcze będzie w temacie, teraz pewnie wezmę na warsztat „Grę o tron”, ale chcę dokończyć powieść, zanim zdecyduję się na recenzowanie (nawet mam pomysł na dwie niezależne recenzje w tandemie – jedna o książce, a potem druga o adaptacji). Co będę robił po setnym K-poku, to jeszcze nie wiem, ale na pewno będę coś robił.

      Ale najpewniej zrobię sobie przerwę na jakiś czas.

      Co do grania na wydechu, to ja też tak mam, że coś mi wpada i się przypomina. Ja często mam odcinek dobrze przemyślany w głowie i trochę jakbym go klepał z pamięci. Notatki fizyczne robię rzadko. Ale niezależnie od tego, zawsze coś zapomnę, a coś wtrącę, ale zostawiam jak jest. Lubię gadać i lubię, jak to nawet trochę straci merytorykę, ale ma taki pozór gawędy luźnej.

      Poza tym jestem leniem, a i strasznie nie lubię odsłuchiwać swoich odcinków, więc jak mówiłem – jak nie ma jakiegoś ewidentnego fuck-upu, to sklejam i puszczam często bez dodatkowej kontroli.

      • A bo ja #91 jeszcze nie słuchałem, to i czołówki nie słyszałem. Ostatnio mało na bieżąco słucham. W wakacje nadrobię :-)

  • Manitoba

    Dobry odcinek. Jak słuchałem tego odcinka „z instrukcja obsługi do nagrywajek” to głowa padła mi na kierownicę. Było rano a ja jeszcze byłem przed poranna kawa, chyba dlatego. Trudno jest trzymać ciagle dobry poziom ale takie odcinki jak ten to rekompensuje.

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      No patrz. Sądziłem, że tamten zainteresuje podcasterów, chociaż faktycznie słuchacza nienagrywającego mógł mniej fascynować. Cieszę się, że ten zrekompensował :D