Odcinek 99 – Krew niewinnych

Odcinek poświęcony opowiadaniu Akiyukiego Nosaki i filmowi Isao Takahaty „Grobowiec świetlików”. Zawiera także nieodzowną dawkę dygresji, dotyczących ogólnie wojny, ofiar w ludności cywilnej i świetlików.

Może podobne:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Wykop
  • email
Licencja Creative Commons
K-pok jest udostępniany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Seria I i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Nie słyszałem o tym. Ale… Takie trochę nie w moim typie, możliwe, że za ciężkie. Poza tym kreska jakaś taka nie moja. Może z oglądania zrezygnuję, ale słuchało się bardzo miło :)

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Sądzę, że kreska to najmniejszy problem by był w tej produkcji.

  • Pingback: Mini kompendium Ghibli | GNIAZDO ŚWIATÓW - Worlds Nest - Гнездй миров - Nest der Welten - Nid des mondes - Jerarquía de mundos()

  • Manitoba

    Myślałeś Korczak, powiedziałeś Schindler. Jeśli dzieci – to ten pierwszy. Super się słuchało. Dzięki.

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Tak, Korczak, ale Schindler też. Jest taka scena w filmie, kiedy mówi „i wszystkie dzieci”. :)

  • Kurde świetny odcinek. Nie wiedziałem co to jest i jakoś mnie nie ciągnęło do przesłuchania. Na pewno poszukam filmu, a jeśli opowiadanie było u nas wydane to może też gdzieś znajdę. Bardzo dobry K-pok!

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Film w sieci gdzieś kupisz pewnie, a tekst był w antologii „Tydzień świętego mozołu”. Raczej tylko antykwariaty i allegro, bo to stare wydanie.

  • fi

    Zaciekawiłeś mnie, musze oglądnąć, może i uda mi sie kupić opowiadanie… jak wpadne na chwile do jakiegoś sklepu książkowego w Poznaniu…

    K-pok ciekawy, ale coś tam z mikrofonem robiłeś, ciągle sie wierciłeś i jakieś drobne „szeleszczenia”…

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Siedziałem, stałem, chodziłem. Ostatnio też obudowa od ZOOMa mi pręży.

      Link wywaliłem, raz że nie popieram piractwa, dwa że piracenie Ghibli nie mieści się kompletnie w moim światopoglądzie.

  • slawko

    Juz samo sluchanie Twojej recenzji zwilza oczy. Nie wiem co bedzie po obejrzeniu filmu… Wlasne dzieci jakos dziwnie mocno pomagaja sobie wyobrazic takie rzeczy.

    • Bartek „godai” Biedrzycki

      Korzystanie z dzieci jako bohaterów to bardzo brzydki chwyt jest, ale tutaj mocno uzasadniony, bo chodzi nie tylko o tę wojnę. Trudny to film, taki, który człowiek rzadko ma ochotę oglądać więcej niż raz, ale na pewno wart poznania.